|
18 sierpnia dwa
busiki i trzy samochody osobowe pomagały naszemu kapelanowi ks.
Sławkowi Ruksowi przeprowadzić się na jego nowe miejsce posługi
duszpasterskiej do Międzychodu. Tydzień później ponownie
wybraliśmy się do nowej siedziby naszego przyjaciela w sutannie.
Tym razem żeby uczestniczyć w jego pierwszej mszy na nowym miejscu
pracy. Żal serca ściskał, kiedy nasze autka z orzełkami Mosiny
opuszczały Międzychód, lecz cóż to jest 90 km dla prawdziwej
przyjaźni. Dlatego nie mówimy żegnaj tylko nara – do zobaczenia na
kolejnym rajdzie.
|