
Rajd w ciemno 10/11-12-2004 r.
W lekko mroźny i mglisty wieczór - 10 grudnia w piątek na parkingu za Kościołem Św. Mikołaja w Mosinie o godzinie 20:00 - spotkali się wszyscy chętni do nocnej zabawy w rajd samochodowy. Wesoły nastrój nie opuszczał nikogo. Po wpłacie każdy otrzymał regulamin, numer startowy oraz wzór przejazdu próby sprawności SZ. I tutaj niektórym miny trochę posmutniały. Twórcy rajdu Wojtek Gabryelczyk - komandor i Krzysztof Szukała - vice komandor przywitali z uśmiechem na ustach wszystkich zawodników z 30 aut jakie stawiły się na odprawie. " Proszę Państwa cieszę się, że przyjechaliście i mam nadzieję, że będziecie sie dobrze bawić..." - tymi słowy rozpoczął odprawę komandor. Człowiek w wielkim kapeluszu - Michał Michalak - otoczył opieką poczynania Wojtka i Krzysztofa. On też weryfikował trasę rajdu. "Proszę pamiętać - Punkty Kontroli Przejazdu to: kartki z numerami, wszystkie ograniczenia prędkości a także w jednym miejscu taka oto tablica - będę na Was przy niej czekał". " Dodatkowo moi Państwo organizator wręczy na starcie testy z wiedzy "ogólnej", które należy oddać na mecie - te słowa Krzysztof skierował do startujących. Dodatkowym urozmaiceniem trasy będą " znaki zapytania" zawieszone przy drodze. Mijając je należy zatrzymać samochód i w promieniu ok. 25 metrów odszukać ukryte pytanie. Z minuty na minutę robiło się coraz groźniej. Skupione miny świadczyły o powadze sytuacji a u niektórych o trwodze z lekkim figlarnym uśmieszkiem . Wszyscy gotowi do rajdu ustawiali się według numerów startowych. Zerowanie liczników, adrenalina uderza do głowy, ostatnie wskazówki sędziego i... w drogę. Lewo, prawo, na skrzyżowaniu prosto - w każdym aucie takich komend było mnóstwo. Nagle okrzyk " hamuj !!! " - na drzewie pojawił się znak zapytania. W myśl zaleceń komandora zatrzymuje się każda załoga i szuka pytania. Jednak figle jakie tego dnia " trzymały" się twórców rajdu sprawiały nam takie oto niespodzianki!!. Jednak pozostałe kartki kryły pytania: Jaka ryba kojarzy się z nadchodzącymi Świętami, Którędy Św. Mikołaj wchodzi do domu z prezentami, Jaki kolor ma pompon czapki Św. Mikołaja, Podaj imię czerwononosego renifera ???. Niektóre załogi "gubiły" po drodze części wyposażenia, jednak po krótkich naprawach mogły jechać dalej. Na mecie każda załoga musiała wykonać próbę sprawnościową SZ. Michał dokładnie ustawia każdą załogę na linii startu. Ostatnie spojrzenie na kartkę z rysunkiem próby, baczna obserwacja sędziego... i już po wszystkim- wynik trafia do protokółu. Nie było tak źle skoro takie uśmiechy pojawiały się na mecie. Całość obserwował i dbał o organizację komandor - z uśmiechu na twarzy widać bardzo !!!!! zadowolony. W sali Zespołu Szkół na ul. Topolowej w Mosinie czekała gorąca herbata, kawa i pyszna drożdżówka. Gdy wszystkie załogi dotarły na metę ksiądz Sławek Ruks pobłogosławił pożywienie - bigos i kiełbasę. Przy muzyce i dyskotekowych światłach bawił wszystkich Jacek Rogalka, fachowiec w branży i właściciel profesjonalnego STUDIA JACK. Atmosfera udzieliła się wszystkim, na zegarze już 24:00 a dzieciom wśród nas do snu nie spieszno. Komisja obliczeń w pocie czoła sprawdza nasze wyniki ...by za chwilę wywiesić informację. Nerwowe sprawdzenie na tablicy, odszukanie błędów i już wszystko jasne!!!. Stół bilardowy zamienił się w zaczarowane , pełne nagród miejsce. Punktualnie o godzinie 1:30 władze Rajdu w ciemno ogłosiły wyniki.
Pierwsze miejsce: Maciej Golczak i Dariusz Drożdż
Drugie miejsce: Marek Skrzypiński i Agata Dutkiewicz
Trzecie miejsce: Łukasz Wetula i Maria Rembowska
WYNIKI